Tę notkę napisze ja dzikunia5555555.
Wczoraj byliśmy z Napunią w szoku ..
dlatego tak trudno było nam dobrać słowa.O tym co wydarzyło się na Tarasie Zamkowym
Dobrze że Kamaria wmieszała nam wczoraj ten tajemniczy proszek do jedzenia.
Dzięki temu chrypka przeszła nam błyskawicznie ;p
Chrypka przeszła a. wraz z nią Apetyy.. Fuuu ! to było takie Ohydne następnym razem napiję się jak zawsze ciepłego mleka z miodem.. mMm..
Wczoraj byliśmy z Napunią w szoku ..
dlatego tak trudno było nam dobrać słowa.O tym co wydarzyło się na Tarasie Zamkowym
Dobrze że Kamaria wmieszała nam wczoraj ten tajemniczy proszek do jedzenia.
Dzięki temu chrypka przeszła nam błyskawicznie ;p
Chrypka przeszła a. wraz z nią Apetyy.. Fuuu ! to było takie Ohydne następnym razem napiję się jak zawsze ciepłego mleka z miodem.. mMm..
Bądź co bądź, teraz możemy opowiedzieć Pandom, co się dalej stało z Evronem, Paulem the Kid i Bitterlandią. Więęęęc: jak już wiecie, Paul the Kid się obudził. Nagle, nad Bitterlandią, pojawiła się błyskawica, a chwilę po niej potężny grzmot, który spowodował, że sierść nam się zjeżyła! Chwilę później ziema zaczęła trząść się tak mocno, że zęby zaczęły nam klekotać! Wszyscy spoglądali na siebie, trochę z przerażeniem, a trochę z nadzieją. Udało nam się powstrzymać Evrona? Odpływa jego wyspa z powrotem, czy udało mu się wcielić swój plan w życie?
Jedno spojrzenie na Kamarię wyjaśniło nam od razu co się stało: Bitterlandia i Panfu zderzyły i połączyły się ze sobą – na zawsze:
Pandy, musimy być ostrożni! Paul the Kid jest co prawda bezpieczny, ale Evron znajduje się teraz wśród nas. Zapewne nadal będzie próbował wykombinować jakiś straszny plan, aby przeciągnąć Paula na swoją stronę.
Starajmy się rozkoszować naszym Panfu-życiem tak bardzo, jak tylko jest to możliwe. Nawet jeśli teraz widok na góry, czy wizyta na wulkanie, będą miały gorzki posmak… Nie pozwolimy Evronowi zniszczyć naszej sielanki!
Tak czy inaczej, dajcie znać jeśli zobaczycie gdzieś Evrona!
Tak czy inaczej, dajcie znać jeśli zobaczycie gdzieś Evrona!
Bye!!
dzikunia i Rihanna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz